Napisz post na blogu
O autorze

Płeć

Dziewczyna

Urodzony (-a)

16.02.1988

Mieszkam w

Poznań

Kierunek studiów

Filologia / Pedagogika

Uczelnia

Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

Coś ode mnie

"Chłodna, jak chłodny bywa kwiat róży mocno przyciśnięty do ust w lipcowym upale. Różowa z niebieskimi lub złota z zielonymi cieniami, lekka, wyraźna i jasna, szuka zawsze temperatury wyższej, intensywniejszej niźli jej własna. Wśród niej rozjaśnia się, rozpala, rozkwita, nareszcie żarem ulubionym objęta. Trudno ją wymalować, jeszcze trudniej opisać...Choć urocza nieskończenie, nie słońce ani księżyc, ani płomień przypomina, lecz elektryczne oświetlenie. Nie czeka, aż ją poproszą do tańca. Zwraca na siebie uwagę nie tyle może urodą, co energią, wdziękiem, werwą, błyskiem w oku. Bywa też źródłem twórczego niepokoju i od niej wychodzą ciekawe pomysły. "

Posty na blogu - Październik 2009

Students.pl od Kuchni | Odcinek 1: Creative Pumpkin Carving

Students.pl od Kuchni | Odcinek 1: Creative Pumpkin Carving

10 miesięcy temu

Słowem wstępu. Pierwszy odcinek miał pojawić się troszkę wcześniej, jednakże z powodu problemów z umieszczeniem go w StudentsTV postanowiłam pokazać Wam go na Kyte. Wiem, ze już raczej nikt nie wykorzysta pomysłów w nim zawartych, ale może w przyszłym roku? Zapraszam na film (o przepraszam za jakość, ale z filmu 150mb musiałam zrobić 40mb):

Lista "składników", które będą nam potrzebne:
  • dynia (w miarę okrągła)
  • duży nóż
  • łyżka
  • mały nożyk
  • długopis z ostrą końcówką
  • szablon
  • taśma klejąca
  • świeczka (podgrzewacz)
Jak zapowiedziałam wklejam również kilka szablonów do wykorzystania:
Powyższe wzory pochodzą z serwisu Halloween Mania.

HAPPY HALLOWEEN

Przeczytano 712 razy | 25 Komentarze
Broken Kittie & Friends

Broken Kittie & Friends

10 miesięcy temu

Spieszę z kolejną porcją przygód pewnej kotki. Oto przed Wami dalsze pięć epizodów "Broken Kittie & Friends":


Przegapiłeś poprzednie części? Zajrzyj tutaj!

Przeczytano 396 razy | 16 Komentarze
Broken Kittie & Friends

Broken Kittie & Friends

10 miesięcy temu

Witajcie kochani, chciałabym wam przedstawić Broken Kittie, którą na pewno już każdy z Was zna (no bo jakże by inaczej), a niektórzy, to nawet osobiście! Nasza kocilla zatem stała się prawdziwą gwiazdą i bohaterką kreskówki "Broken Kittie & Friends". Poniżej pierwsze pięć kilkudziesięciosekundowych epizodów z kotem w roli głównej. Enjoy!

Wszelkie podobieństwa do osób i sytuacji NIE są przypadkowe. ;D

Przeczytano 554 razy | 30 Komentarze
Autumn workshop with Lisa McEntire w Poznaniu

Autumn workshop with Lisa McEntire w Poznaniu

10 miesięcy temuImprezaZagranicaNewsy z uczelni

Stowarzyszenie Nauczycieli Języka Angielskiego w Polsce IATEFL Poland
Young Learners Special Interest Group
zaprasza na:

Autumn workshop with Lisa McEntire

"All Hallow's Eve throughout the world and the true reason for Pumpkin Carving"

  • Data: 17 października 2009 (sobota)
  • Miejsce: Kolegium Języków Obcych UAM (ul. Międzychodzka 5, 60-371 Poznań)
  • Koszt: 5,-

Program:
  • 10:00 - 12:00 - Lisa McEntire będzie uczyć kreatywnego wykonywania dyniowych lampionów oraz opowie o tradycjach związanych z Halloween oraz o początkach tego święta.
  • 11:00 - przerwa na kawę
Uwaga!! W warsztatach można uczestniczyć jako widz lub też aktywnie (w tym przypadku należy zaopatrzyć się we własną dynię). Istnieje również możliwość odbioru certyfikatów potwierdzających uczestnictwo w warsztatach.

Przeczytano 387 razy | 0 Komentarze
Tulip Story | Epizod 10: "Zielona sukienka"

Tulip Story | Epizod 10: "Zielona sukienka"

10 miesięcy temu

Jutro o 20:00. W klubie Remont. - Tulipan czytał SMSa od Zuzy już chyba z milion razy w ciągu ostatnich pięciu minut. Więc jednak, zgodziła się! Umówili się na piwo! Serce Tuliego szalało z podekscytowania. Misternie obmyślał plan podrywu. Nigdy nie był jakoś specjalnie nieśmiały w towarzystwie kobiet, ale Zuza to zupełnie inna bajka. Zależało mu. Przy niej nie potrafił się skupić na prostych czynnościach życiowych. Pojawienie się tej krótkowłosej, niebieskookiej blondynki w życiu młodego studenta poruszyło na nowo jego samotne serducho. Nie miał nikogo od długiego czasu. Teraz po raz pierwszy naszła go myśl, że może warto by się ustatkować, czy coś. Przez cały następny dzień chodził jak nawiedzony cień po swoim akademickim pokoju i snuł plany na przyszłość. A przynajmniej tą nie tak odległą - wieczór z Zuzą.

Nazajutrz, godz. 20:00, klub Remont
Czekał na nią przy stoliku. Nogi miał jak z waty, a ręce trzęsły mu się niczym galaretka. Usadowił się w miejscu, które było cichym zakątkiem klubu, a jednocześnie pozwalało mu na swobodną obserwację ludzi wchodzących i wychodzących z lokalu. Zaobserwował, że większość gości, to studenci. Zjawiali się zazwyczaj stadnie, głośno rozmawiając, śmiejąc się i gestykulując. Czekając na Zuzę zastanawiał się czy sam też ich przypomina. Nie przepadał wszakże za takimi spędami ludności, poza - oczywiście - wiecznymi imprezami w grupie bliskich znajomych. W pewnej chwili do klubu weszła ładna sukienka. Spodobał mu się jej kolor świeżej, soczystej trawy. Wyglądała tak, jak te z reklamy: Nowe? Nie, wyprane w Perwollu. Zauważył, iż ów przedmiot jego wnikliwych oględzin zmierza ku stolikowi, przy którym siedział. Dopiero teraz zwrócił uwagę na właścicielkę stroju. Miała figurę modelki, dzięki czemu sukienka pięknie układała się na jej lekko opalonym ciele. Jej średniej długości włosy były rude i ułożone w sprężyste loki, a oczy... Było w nich coś magnetyzującego, z pewnością ich kolor, równie soczyście zielony jak sukienka którą nosiła dziewczyna. Nie znał jej, ale miała w sobie coś, co sprawiało, że odnosił wrażenie, jakby wcześniej już się spotkali. Przypominała mu kogoś, ale w tym momencie nie mógł sobie przypomnieć kogo.

- Cześć! - Powiedziała dosiadając się do stolika.
Wtedy rozpoznał głos i kobietę, która teraz siedziała na wprost niego.
- To... TY?! - Tulipan o mało nie spadł z krzesła. - A oczy? Włosy? Przecież ty jesteś...
- Blondynką. - Przerwała mu Zuza. - To była tylko peruka i soczewki.
- Ale dlaczego? - Niepewnie zapytał Tulipan.
- Klienci w barze wolą blondynki. - Odparła dziewczyna. - Większość z nich uważa rude kobiety za fałszywe i zdradzieckie. Cóż, decyzja szefa. Na meczu wszystkie dziewczyny z zespołu miały blond peruki - taka była koncepcja. Ale przecież ty i tak mnie lubisz... Prawda?
- Tak. Oczywiście, że tak. - Zmieszał się Tulipan. - Jestem tylko trochę... zdziwiony?
- Domyślam się. - Uśmiechnęła się Zuza. - Mam tylko godzinę... To co? Piwo?

Zamówili dwa piwa i rozmawiali. O studiach, pracy, znajomych. Zuza opowiadała mu o swojej fascynacji tańcem, o tym, że skończyła szkołę baletową i że taniec jest jej głównym źródłem dochodów, a w pubie jedynie dorabia. On odwzajemniał jej się opowieściami o swoich znajomych, bo sam nie miał w zasadzie żadnej pasji, nie licząc kolekcji brudnych skarpetek walających się po jego pokoju. Nigdy nie rozmawiało mu się tak dobrze z żadną dziewczyną. Od niepamiętnych czasów w ogóle nie rozmawiał z dziewczyną. Oczywiście nie licząc swojej młodszej siostry. Czuł, że ich charaktery doskonale się uzupełniają, a oni sami rozumieją się bez słów. Tak, był zakochany i nie wstydził się tego. Czas uciekał.
- Więc jesteś jak Kopciuszek? - Zażartował Tulipan. - O północy kareta zamieni się w dynię, konie w myszy, a ty mi uciekniesz, zostawiając bucika?
- Buta nie zostawię, ale dam ci to. - Odpowiedziała z uśmiechem, wyjmując z portfela legitymacyjną fotkę i kładąc ją przed Tulipanem.
Zauważył w jej portfelu zdjęcie małego chłopca, ale pomyslał, że to jej chrześniak, albo ktoś z rodziny. Nie pytał o nic więcej, bo był tak zafascynowany tym niespodziewanym prezentem, o którym marzył przecież skrycie od dawna.
- O jaaa... Dziękuję! - Ucieszył się Tul.
- Muszę uciekać. - Powiedziała smutnym głosem, wstając z krzesła.
Odruchowo złapał ją za rękę, ale ona uwolniła się z jego uścisku i wymownym spojrzeniem dała mu do zrozumienia, że i tak jej nie zatrzyma. Wyszli na ulicę.
- Do zobaczenia. - Powiedziała z wymuszonym uśmiechem, choć było jej smutno.
Tulipan po raz pierwszy poczuł w sobie tak silny nagły przypływ odwagi. Dotknął jej rudych, sprężystych loków, tak delikatnych i miękkich.
- Jesteś śliczna. - Powiedział i pocałował ją.
To był odruch, ale po chwili dziewczyna wyszarpnęła się.
- Nie... - Zaprotestowała.
- Dlaczego?
- Nie mogę...
- Ale dlaczego? - Tulipan poczuł, że zaczyna panikować. - Masz kogoś?
- Nie...
- Więc dlaczego?
Czule pogłaskała go po twarzy.
- Zapamiętaj, Tuli, że nic nie jest takie, jakim się wydaje.
Odwróciła się i pobiegła w wieczorny mrok. Został sam, a w uszach wciąż słyszał jej ostatnie słowa: "Nic nie jest takie, jakim się wydaje." Zaczęło mżyć.



-----------------------------------------------------------------------
Nie czytałeś poprzednich epizodów TULIP STORY? Nic straconego!

Tajemniczy Transporter Krufki

Tajemniczy Transporter Krufki

10 miesięcy temu

Zaspokajając ciekawość spotowiczów przedstawiam tajemniczą zawartość mojego transportera, której nikt nie widział ;D









Panna nr 1: (imię robocze) Sodoma
odmiana: Blazed Hooded Champagne Standard



Panna nr 2: (imię robocze) Gomora
odmiana: Russian Blue Dalmatian Standard


Panna nr 3: (imię robocze) Zmora
odmiana: Russian Blue Star Striped Husky Standard


Dwie czarno-białe dziewczynki, to siostry, a z beżową mają wspólnego tatusia. Urodziły się 26 sierpnia. Zabrałam je z Warszawy do Poznania. Panienki nr 1 i 2 w piątek jadą do Zielonej Góry, a stamtąd w sobotę do nowego domku w Niemczech. Dziewczynka nr 3 jest jak na razie do adopcji. Może ktoś się skusi? ;) Dla niewprawnego oka - to są malutkie szczurki, a nie myszki ;)

Przeczytano 185 razy | 11 Komentarze
"Pająk z góry Katsuragi" - ta historia mogła zdarzyć się naprawdę...

"Pająk z góry Katsuragi" - ta historia mogła zdarzyć się naprawdę...

11 miesięcy temuKsiążka

Tenże "literacki miks" popełnił wyjątkowy duet: M. Bujko – doktor nauk humanistycznych, muzykolog, dziennikarz i publicysta oraz prof Waldemar J. Dziak - dyrektor Centrum Studiów Wschodnich PAN. Dzięki współpracy obu panów w nasze ręce trafiła świetna powieść sensacyjno-szpiegowska, ubogacona licznymi faktami w postaci obszernych przypisów.

Rzecz dzieje się w Korei Północnej - jednym z tych państw, o których wiemy zdecydowanie najmniej i które owiane są pewną dozą tajemnicy i aurą mroku. Akcja powieści rozpoczyna się jednak w Japonii, gdzie na plaży w Cuszimie poznajemy dwójkę bohaterów: piętnastoletnią Ayę i jej przyrodniego brata Yumę, którzy tak naprawdę nie są rodzeństwem (matka Ayi wyszła za ojca Yumy) i łączy ich zdecydowanie coś więcej niż tylko małżeństwo ich rodziców. Sielankowy wypad na plażę zostaje jednak przerwany przez tajemnicze uprowadzenie Ayi pod chwilową nieobecność brata, który... poszedł odcedzić kartofelki. I tu czytelnik zadaje sobie pytanie: jak to możliwe, że dziewczyna zniknęła w tak krótkim czasie, a porywacze nie pozostawili niemalże żadnych śladów? Dziś spoilera nie będzie... ;)

Mogę za to udzielić odpowiedzi na drugie nasuwające się pytanie: kto uprowadził Ayę? Już w kolejnym rozdziale mamy okazję poznać innych bohaterów książki, a wśród nich prof Minoru Murakami, który cztery lata wcześniej podzielił los piętnastolatki. Ten wybitny japoński specjalista od energii jądrowej, "skazany na raj" (apartament, świetne żarcie, solarium, sauna, osobisty trener, masaż, literatura i filmy na życzenie, nieograniczony dostęp do fachowej prasy w kilku językach i dwutygodniowy urlop w - oczywiście strzeżonych - pensjonatach w górach lub nad morzem co pół roku) konstruuje wysokiej klasy nuklearną broń masowej zagłady. Do projektu zastaje również włączona zupełnie przypadkowo porwana przez pracowników tajnych służb Korei Północnej Aya. Całość dopełnia się, kiedy Yuma, nie mogąc pogodzić się ze zniknięciem ukochanej, wstępuje do elitarnego oddziału wojskowego i dziesięć lat po uprowadzeniu Ayi, ma szansę zostać przywódcą tajnej akcji w Korei. Aya i Yuma spotykają się więc ponownie - niestety po przeciwnych stronach barykady.

"Pająk z góry Katsuragi" to książka napisana świetnym językiem, gdzie nawet opisy (których osobiście nie znoszę) są ciekawe. W powieści sensacyjno-szpiegowskiej oczywiście nie zabrakło wartkiej, rewelacyjnie prowadzonej akcji, wyrazistych postaci, którym autorzy poświęcili sporo akapitów, oraz mocnych dialogów, a nawet odrobiny erotyki (i to już w pierwszym rozdziale!). Czytałam gdzieś, że "Pająk" przypomina trochę opowieści o Jamesie Bondzie - jest piękna kobieta, naukowcy szykujący śmiercionośną broń, szpiedzy, komandosi i ostra jazda. Jednocześnie jednak, powieść przepełniona jest bogatą faktografią doskonale obrazującą reżim Kim Jong Ila. Znajdziemy tu zarówno doskonały opis samego dyktatora, jak i szczyptę historii Korei Północnej. Wydawać by się mogło, ze taki miks gatunków nie powinien mieć prawa bytu, jednakże w tym przypadku, dzięki znakomitej parze autorów powieść sensacyjno-szpiegowska została umiejętnie połączona z literaturą faktu i właśnie głównie wielbicielom tych dwóch gatunków polecam "Pająka z góry Katsuragi". Tak - ta historia mogła zdarzyć się naprawdę!"



I mała ciekawostka na koniec, dotycząca jednego z autorów: Gdy w 2004 roku ukazała się biografia Kim Jong Ila, autorstwa Waldemara J. Dzika, na specjalny rozkaz została ona przetłumaczona na koreański i wydana w jednym egzemplarzu dla północnokoreańskiego przywódcy, który po lekturze dożywotnio zabronił autorowi wstępu na teren swojego kraju.

"Pająk z góry Katsuragi" - ocena końcowa:

  • fabuła - 5/5
  • akcja - 5/5
  • atrakcyjność miejsca akcji - 4,5/5
  • bohaterowie - 4/5
  • narracja - 5/5
  • dialogi - 5/5
  • język - 5/5
  • konstrukcja powieści - 4,5/5
  • okładka - 4,5/5
  • subiektywna opinia krufki o książce - 4,5/5
  • ocena ogólna powieści: 4,75 - bardzo dobry

    Przeczytano 221 razy | 5 Komentarze