• Zarejestruj się
  • Rejestracja Klienta
  • Logowanie
Napisz post na blogu
O autorze

Płeć

Chłopak

Urodzony (-a)

24.04.1990

Mieszkam w

Gdańsk

Coś ode mnie

Trochę stoik, trochę horacjanin, na pewno epikurejczyk
UE i grecki rząd są gotowe wysłać do Aten 7 tysięcy funkcjonariuszy EGF

UE i grecki rząd są gotow...

12 godzin temu

Jest wczesny ranek w czwartek 9 marca. Ogłupiani słuchacze włączają radia b... [dalej]

Przeczytano 30 razy | 0 Komentarze
Ayahuasca - Święty Sakrament Indian

Ayahuasca - Święty Sakram...

1 miesięcy temu

Przypadkiem trafiłem na film poświęcony praktykom amazońskich szamanów."Inn... [dalej]

Przeczytano 106 razy | 3 Komentarze
Aukcje internetowe

Aukcje internetowe

6 miesięcy temu

Najpopularniejszym e-biznesem w Polsce, są aukcje internetowe. Każdy może ... [dalej]

Przeczytano 150 razy | 1 Komentarze

NLP-Prawda Czy Fałsz

7 miesięcy temu

Z całym szacunkiem dla ludzi, którzy czytają w ogóle jakieś książki, albo chcą się doskonalić ale .......

Czy aby na pewno tu jest droga ????

Zacznę od "Super Książek" super autorów

Kupiłem kiedyś taką książkę - bardzo podnieciłem się jak ją przeczytałem, pisało w niej o jakimś magicznym przełomie itd. itp. ale on jakoś tak nie nastąpił. Ale było w niej napisane o innej książce innego autora - to pomyślałem, że skoro ten super autor chwali tą książkę to musi być super - muszę ją mieć, może wtedy ten "przełom" nastąpi i kupiłem ale tego przełomu jak nie ma, tak nie ma, ale opisana jest kolejna książka itd. itp.

Wszyscy w koło ciężko pracowali a ja kupowałem książki myśląc naiwnie że zmienią moje życie. I nic tylko kolejne książki. Inni pracowali, zakładali firmy a ja zamiast cokolwiek robić czytałem książki myśląc, że jestem lepszy od innych i za jakiś czas ich wszystkich przegonię.

A tak na marginesie to w każdej z nich piszą o tym samym Terry Fox, Rockefeller i w to wszystko wkomponowani super magicy którzy sprzedali 100000 polis ubezpieczeniowych w tydzień. Sorry ale, Terry Fox może i coś zrobił ale inni zbijają teraz na tym kasę pisząc jaki był wspaniały mając go tak naprawdę w .......

Rockefeller i cała reszta takich ludzi - nie ma problemu opisanie sukcesu który został już osiągnięty.

A ci magicy sprzedawcy od polis to jakoś mi się wydaje że nieprzypadkowo tam się znaleźli, ale w ich istnienie tak naprawdę to wątpię.

Najlepszy interes to pisanie książek o tym jak zostać bogatym, bo naiwni zawsze będą to kupować.

Z całym szacunkiem dla wszystkich (ja sam się na to dawałem nabierać bo sam to kupowałem i czytałem i wierzyłem w to, teraz sam się z siebie śmieję (chodź nie powinno mi być do śmiechu)

Wszystkie książki uczynią Ciebie bogatym i szczęśliwym - same bestsellery, które się sprzedały w milionowych nakładach ?????? Sami siebie wrabiają - to co????? mamy miliony milionerów (ja ich nie widzę) czy miliony frajerów którzy to kupują myśląc że będą bogaci.

Dlaczego tak atakuję to co było dla mnie kiedyś ważne?????

Już udowadniam - bo straciłem, czas pieniądze, zawiodłem się na tym.

1. Skoro Ci autorzy są tacy cudowni wspaniali to dlaczego znani są tylko w tym swoim światku "szczęśliwych milionerów"????2. Jakiś sobie Kiyosaki obala teorie ekonomi głoszone od dziesięcioleci skoro ma rację to czemu wiedzą o nim tylko ludzie ze "światka"3. Jeśli wiesz jak robić pieniądze to je robisz a nie wydajesz książkę w milionowych nakładach tylko po to aby wszyscy poznali tajemnicę która przestanie od razu być tajemnicą i przestanie działać (no chyba że wydanie takiego nakładu ma Ci nabić kasę -> z pewnością tak będzie)4. Tytuły tych książek mówią same za siebie - wystarczy się w nie wsłuchać od razu widać, że to są bajeczki.5. Że też zawsze w tych książkach pojawia się jakiś motyw z ubezpieczeniami ?????

Uwierzcie mi ja kiedyś w to wierzyłem, tak jak Ci co zaraz mnie zaatakują, ale chcę was przestrzec żebyście nie tracili czasu i pieniędzy tak jak ja (najbardziej szkoda mi czasu w sumie to bujałem się z tym przez prawie 4 lata, pieniądze w części odzyskałem bo książki puściłem na allegro kupili ode mnie przyszli milionerzy, którzy myślą sobie że są lepsi od innych sic!) .

Dlaczego teraz jestem takim przeciwnikiem. Kiedyś jak po przeczytaniu tej mojej pierwszej "cudownej" książki czekałem na ten przełom ale nie nadszedł i co przeczytałem ją jeszcze raz bo pomyślałem, że może coś przeoczyłem ale dalej nic. Poszedłem do fryzjera i u niego na szafce zobaczyłem książkę tą polecaną w tej pierwszej (mechanizm opisałem na początku) wryło mnie!!! od razu tego samego dnia na allegro znalazłem tą cudowną książkę, myśląc no to teraz to już będę bogaty. Książkę odebrałem osobiście ale jakoś ten co mi sprzedawał nie był zbyt bogaty - dziwne co ? czy może kolejny dowód. Ludzie!!! chodzę do tego fryzjera regularnie i mniej więcej co drugą wizytę widzę inną książkę z tego gatunku w tym samym miejscu, po kilku razach zacząłem się zastanawiać (coś tu jest nie tak) Fryzjer jakoś nie otwiera kolejnych zakładów fryzjerskich - powodzi mu się tak samo, tak jak u mnie nic się nie zmienia.

Znam też jednego "przedsiębiorcę", którego te książki też wykańczają. W biurze ma ich kilkadziesiąt co najmniej, byłem ostatnio u niego,Ludzie!!!!! ten człowiek ma wyprany tym mózg. Tylko czytałem tytuły całego rzędu książek poukładanych na półce.Ale koło komputera leżała książka, którą widziałem u Fryzjera parę dni temu "Jak pokonać, brak czasu".Wciskają kit robisz mniej a masz więcej.

Najlepsze było to jak chciał mnie przekręcić opowiadając historyjkę która się mu "przydarzyła" - historyjkę słowo w słowo z jednej z "cudownych książek", którą czytałem.

Najlepsze jest to że koleś miał kiedyś sporą firmę ale ludzi wykorzystywał - parę lat temu to miał powodzenie bo ludzie pracowali za marne 500 zł miesięcznie po 10 h dziennie. A teraz jakoś mało ma ludzi ale szefuje dalej.

Najśmieszniejsze było to, jak zaprosił mnie od siebie, żeby zaproponować współpracę chodziło o "AmWaY" pomyślałem ten człowiek się cofa - do tego te historyjki. Mówił że ma mentora, który jest dla niego mistrzem i wzorem do naśladowania - przyszedł jakiś pan nazwijmy go p. Jurek. Opowiadał że nic nie robi a ma "dochody pasywne" wielkie pieniądze - jak im powiedziałem że nie jestem zainteresowany to powiedzieli że to moja sprawa, że rezygnuję z czegoś co może przynieść kilkadziesiąt tysięcy Euro miesięcznie. Sorry koleś w starych butach i w starym kilkunastoletnim gruchocie. Oczywiście parę dni temu wcisnęli mi płytkę z wykładami powiedziałem że przesłuchałem - czego oczywiście nie zrobiłem.

Jak to się stało że jestem przeciwnikiem tej wielkiej manipulacji, sponsorowanej przez korporacje ubezpieczeniowe, i firmy sprzedające odkurzacze po bajecznie wysokich cenach, filtry do wody, garnki itp.

Parę tygodni wcześniej przeczytałem posta, na ten temat i wypowiadali się ludzie niektórzy pozytywnie inny negatywnie, tym co pozytywnie to jakoś nie chciało mi się wierzyć ale negatywne wypowiedzi były 2, które mnie przekonały. Jedna od osoby która przedstawiła się jako "były trener NLP" napisał że Ci trenerzy to śmieją się "do rozpuchu" z tych frajerów co chodzą do nich na wykłady i płacą ciężkie pieniądze.

Drugi post:"Rockefeller nie czytał książek o tym jak stać się bogatym, Casanova nie czytał książek jak uwodzić kobiety"

Ten internauta w tym jednym zdaniu ujął całą prawdę - w tych słowach jest więcej prawdy niż w tych wszystkich "cudownych książkach"

Znacie kogoś kto stał się bogaty od tych książek i wykładów ????????

Nie ale na pewno znacie ludzi którzy są bogaci a żadnych książek nie czytali.

A teraz jeszcze lepsze dowody.

Na uczelni była do wzięcia jakaś darmowa gazetka z tego gatunku (szkoda ze nie pamiętam tytułu) to znaczy można ją normalnie teraz kupić w sklepach ale tamten nakład się nie sprzedał więc za można było za darmo sobie wziąć wydanie sprzed 2 mcy. Wziąłem ją do akademika tylko i wyłącznie aby się pośmiać z tej ściemy. Z tyłu była wielka reklama "Instytutu NLP" zobaczył ją mój kolega i na te trzy magiczne litery od razu zapytał czy się tym interesuję powiedziałem że absolutnie nie i co o tym myślę.Zaśmiał się i zaczął opowiadać o swoim koledze który prowadzi taką działalność i jak naciąga ludzi ile mu płacą za godzinę pracy. Można też zamówić "roczną opiekę" na telefon za 20 kilka tysięcy złotych !!!!

W SWOJEJ OFERCIE MA TEŻ UWODZENIE !! !! !! !! !! tu się naśmiałem do bólu.

Jak uwodzić kobiety bardzo proste, już wam piszę nie będziecie musieli płacić kupy kasy!!!!!

A więc zapisujesz się na kurs - koszt w zależności od wykładowcy ale najczęściej jest to 900-1200 zł. za jednodniowy kurs - "tanio" jak za zdobycie umiejętności Casanovy.A więc płacisz i idziesz na wykłady - słuchasz co masz lasce mówić jak chcesz to sobie notujesz jak nie to twoja sprawa. No ale po wykładzie idzie się na jakiś "trening praktyczny" gdzie - najlepiej do jakiegoś klubu, idziecie jest Was kilku pojawia się też kilka fajnych lasek. Każdy z jakąś zaczyna rozmawia, tańczy, potem coś więcej i więcej (obmacanki i takie różne gry) niektórym udaje się "strzelić gola". Ale super!!!!! Świeżo upieczeni Uwodziciele jadą szczęśliwi do domu.A jak wygląda to w praktyce?????Za głowę 900 zł - 300 zł, które trzeba zapłacić podstawionej lasce = 600 zysku! nieźle co! No ale taki Nowo upieczony Casanova nie wie że laska była podstawiona!!! Jak mu w jego rodzinnym mieście nie wychodzi uwodzenie to dzwoni i co płaci znowu i powtarza kurs.

Komentarze
anka_
anka_ 7 miesięcy temu
NLP to sztuka manipulacji, chyba tylko chorzy ludzie to stosują - co zresztą mając niewielkie nawet pojęcie o rzeczy (w zasadzie świadomość wystarczy) da się w praktyce wyczuć.
Zuczek
Zuczek 7 miesięcy temu
książki w stylu jak stać się bogatym są bez sensu, jednakże NLP ma w sobie dużo mądrości, w końcu wystarczy rozwinąć skrót i zainteresować się biologicznymi aspektami
anka_
anka_ 7 miesięcy temu
Kolega chyba raczej nie pisał o "historiach sukcesów" w stylu "XXX way", takich książek jest masa i te akurat lubię czasem przejrzeć. Książki w stylu bogatego ojca są sprzedawane jako prawdy objawione, i dlatego nikt rozsądny po takie rzeczy nie sięga...
be-easy
be-easy 7 miesięcy temu
nie bardzo rozumiem pierwszą część Twojego wywodu, wg Ciebie automatycznie po przeczytaniu takiej książki człowiek powinien stać się bogaty? otworzyłeś jakiś biznes czy ograniczyłeś się tylko do czytania? od samego czytania to można co najwyżej być bogatszym, ale w wiedzę
nie czytałem takich książek (wróć, jedną przeczytałem, była prezentem), ale znam te historie sukcesów i mają wspólne cechy, nieszablonowe myślenie, ryzyko i wiara w sukces
wydaje mi się, że nie warto czytać więcej niż jedną taką pozycję bo wszystkie mają podobne wnioski

jeśli chodzi o NLP i NLS to jakiś czas temu zainteresowałem się zjawiskiem i mój negatywny stosunek można odnaleźć w archiwum moich wpisów
anka_
anka_ 7 miesięcy temu
Też śmieszą mnie te historie pt. "bogaty ojciec", strasznie dużo się tego porobiło, jakkolwiek nie czytałam więc poświata uśmiechu trochę to pusta. A NLP brzydzi...
ashazzz
ashazzz 7 miesięcy temu
cóż, do takich książek trzeba podchodzić z dystansem, a nie bezgranicznie im zawierzać (jak to niektórzy robią)
W końcu ludzie je piszący znaleźli na siebie sposób pisząc je i reklamując jako "cudotwórcze". Trzeba im tu przyznać rację - zarobili na nich na pewno krocie.