• Zarejestruj się
  • Rejestracja Reklamodawcy
  • Logowanie
Szukaj
Najnowsze artykuły
17. Grudzień 2011, 15:53 Muzyka CD / Winyl

Recenzja Płyty: Michał Szpak - XI

Jakub Kranc - Nowa płyta finalisty słynnego programu muzycznego to sonda, wypuszczona aby sprawdzić reakcje odbiorców na jego utwory. W ten oto sposób otrzymaliśmy Ep-kę, która składa się z pięciu utworów i ma na celu pokazanie kierunku, w którym idzie Michał.

Recenzja Płyty: Michał Szpak - XI
Odkrycie X Factora - Michał Szpak. Człowiek, którego płyty nie miał Kuba Wojewódzki. Teraz ma. I chyba powinno wystarczyć.

Gdy pierwszy raz zobaczyłem i usłyszałem Michała Szpaka moja ręka wylądowała na twarzy w geście załamania. Ale już wtedy wiedziałem, że chłopak przejdzie, będzie przechodził dalej i szedł tą drogą, aż wyda swoją płytę oraz zacznie karierę. I nadeszło to, czego się obawiałem. Pierwsza płyta tegoż wokalisty na półkach. Fanki szaleją, małe foki klaszczą w swoim akwarium, a moja ręka ponownie wylądowała na czole...

Jednak żeby nie było - Michał Szpak śpiewać potrafi. Temu nie chce zaprzeczać. Jednak, jak powiedział Nergal w pewnym programie, jest mnóstwo ludzi potrafiących bardzo dobrze śpiewać - ale co z tego. Sądzę, że właśnie do tej grupy należy również Michał.

Zacznijmy jednak od początku. Utwór Pretty Baby zaczyna się słowami "Kim mam być, żeby być?Kobietą, mężczyzną lub może przedziwną hybrydą?" Nie wiem dlaczego, ale czuje, jakby w tej piosence autor sam siebie opisuje. Nie chce się oczywiście bawić w "Co miał autor na myśli", ale czuje, że w jakiś sposób chciał siebie opisać w tej piosence. Inna sprawa jest taka, że to nie wyszło. Refren składający się z "Pretty baby. Come on, pretty baby" sprawia, że słowa "co ja sucham?" były pisane podczas tego utworu. Do tego pseudo elektroniczny głos przypominający tarcie piłki do metalu o kaloryfer lub inny przedmiot grzewczy. Jak to kiedyś śpiewał Grabaż - "Człowiek rzuca słuchawkami"

Teraz czas na Rewolucje! Piosenka, która na myśl przywodzi mi pewną anglojęzyczny utwór o tym samym tytule. Tylko, że o ile tam to była świetny, typowy alternatywny rock, o tyle tutaj to kolejna banalna tańcówka. Do tego ponownie dochodzi tekst i jego "Z życia bierz więcej!" Może gdyby nie było tekstu, wszystko ułożyło by się lepiej.

"Po niebo" nawet nie warto sięgać. Oklepany tekst "drogi", w którym Michał idzie po mimo trudności i się nie podda. Wzruszające. Aż mam zamiar przeprosić sąsiada za szczekanie mojego psa. Jakby to powiedziała Maryla Rodowicz - "Ale to już było!"

"Muszę biec" to piosenka, która wywołuje wrażenie, jakbym już ją gdzieś słyszał. Muzyka brzmi bardzo znajomo. Może dlatego, jest to najlepszy kawałek jeśli chodzi o sam podkład. Ale co z tego, jeśli tekst jest beznadziejny. Jak sam śpiewa: "muszę biec, muszę biec, nie zatrzymuj się!". Tak więc niech biegnie. Po lepsze teksty.

"Sensualny" zaczyna się czymś, że gdybym nie znał wykonawce, uznałbym, że jest to Sebastian. Nabrałem nadziei. Tak. Na 2 sekundy. Potem znów nudna i monotonna sieczka. I - jakby mogło być inaczej! - Tak, tak! Beznadziejny tekst geja masochisty! "Opętaj mnie, zniewalaj mnie, ja tego chcę"!

Podsumowując EP-ka Michała Szpaka jest... bezsensowna. Na pewno jeśli chodzi o tekst. Muzycznie nie jest lepiej. Wszystko oklepane i śpiewane sporo razy. Pozostaje jednak nadzieja, że następna płyta będzie lepsza, lub, że takowej nie będzie...

Ocena: 1/10

Tytuł: XI
Artysta: Michał Szpak
Kraj/Rok: Polska 2011
Dystrybutor: Universal Music Polska

Komentarze
Zaloguj się lub zarejestruj
sydoline
sydoline 19.04.2012 o godz. 15:45
A ja się zgadzam w stu procentach. Płyta jest mdła. Szpak pracuje nad wizerunkiem kreatywnego... "artysty" więc można było się spodziewać czegoś lepszego i bardziej w stylu jego coverów. Najlepszy przykład przerostu formy nad treścią, choć w zasadzie brak tego i tego.
KrancSranc
KrancSranc 25.01.2012 o godz. 17:25
Absolutnie się nie zgadzam. A recenzja jest do dupy. Facet ma kompleksy...
hobson
hobson 18.12.2011 o godz. 08:36
Zupełnie się z Tobą nie zgadzam. Uważam, że to sa piękne osobiste teksty. Michał
jest na początku swojej drogi i nie chce śpiewać o rzeczach, krórych jeszcze nie przeżył.
Sluchajac płyty czuje w niej prawde o Michale i to jest ogromna wartośc. Bardzo się ciesze, że Michał odciął sie od wizerunku Niemena i poprzednich wcieleń. Zrobił coś nowego, świeżego, oczyścił nasze umysły. Ciesze się z tej płyty i niecierpliwie czekam na następną.
cyrysia
cyrysia 18.12.2011 o godz. 07:50
o kurde, ale pojechanie i po Szpaku .....
Zuczek
Zuczek 18.12.2011 o godz. 00:08
No cóż, to było troszkę do przewidzenia.

Podobne artykuły