• Zarejestruj się
  • Rejestracja Reklamodawcy
  • Logowanie
Szukaj
Najnowsze artykuły
5. Październik 2011, 12:52 CD / Winyl

Kumka Olik i ich "Nowy koniec świata"

Marcin Tomaszewski - "To utalentowani ludzie, którzy cały czas się rozwijają" – mówi o Kumka Olik Wojciech Waglewski. Młody zespół chwali także Lech Janerka, który poznał ich podczas wspólnych koncertów na "Męskim graniu".

Kumka Olik i ich "Nowy koniec świata"

Słowa legend polskiej sceny rockowej potwierdza najnowszy krążek zespołu "Nowy Koniec Świata". Mało tego, lider Voo Voo wspiera młodszych muzyków, grając na gitarze i śpiewając gościnnie w utworze "Przepowiadanie przez powtarzanie".


O swoim nowym albumie Kumka Olik mówią: Chcieliśmy mieć piosenki, najlepsze jakie potrafimy stworzyć. I gitary, dużo gitar. Teksty są osobiste, mniej sowizdrzalskie i dalekie od banału.

Rzeczywiście, łatwość z jaką Kumka generują gitarowe hity musi budzić podziw. Zespół braci Holak na "Nowym końcu świata" nie tylko uwodzi młodzieńczym entuzjazmem, ale przede wszystkim zadziwiaświetnym warsztatem, znakomitymi pomysłami aranżacyjnymi, witalną energią.

Mocna sekcja i iskrzące riffy sugerują fascynację współczesnym amerykańskim rockiem, zaś doskonałe melodie przywołują najlepsze tradycje polskiej muzyki lat 80-tych. To napięcie pomiędzy współczesnymi inspiracjami ze świata i świadomością lokalnych tradycji tworzy unikalny styl wielkopolskiej formacji. "Nowy Koniec Świata" to najbardziej eklektyczny zestaw w karierze zespołu - słychać tu zarówno fascynacje mocniejszym graniem spodznaku Foo Fighters, QOTSA czy zespołów z Sub Popu, jak i popową melodyką The Police czy... Lady Pank.

Chwilami Kumka Olik wyraźnie zapraszają do, modnej ostatnio, zabawy w szukanie odniesień do rodzimejtradycji muzyki rozrywkowej. Nigdy jednak nie tracą przy tym szerszej perspektywy i nie gubią pulsuwspółczesności. Nie interesuje ich pastisz - to nie przeintelektualizowani hipsterscy stylizatorzy, lecz poprostu znakomicie zgrany rasowy rockowy skład. Energia, emocje, hałas, melodie - to ich siła.

Zakładam bombę w twojej głowie i nie zapomnisz mnie... zakładam bombę z opóźnionym zapłonem -śpiewa Mateusz Holak w otwierającym utworze "Bomby", a towarzyszy mu ściana hałaśliwych gitarowych akordów, niskiego basowego pochodu i potężnych uderzeń w bębny. Kumka Olik dorośli, nabrali rockowej muskulatury - już po pierwszych trzech minutach trudno mieć co do tego wątpliwości. To z pewnością najlepsze otwarcie w ich dyskografii i jeden z najlepszych "openerów" wśród polskich albumów ostatnich miesięcy.

Swą wszechstronność potwierdzają już kolejnym kawałkiem "Na dobry koniec" - całość „niesie” riff, którymógłby wysmyczyć młody Borysewicz, jednak kolejne minuty piosenki nie zostawiają wątpliwości , żechłopacy słuchali nie tylko krążka "Lady Pank" ale i "Where You Been" kultowych Dinosaur Jr. Także singlowy "Szukam się" ze świetnym skandowanym punkowym refrenem stoi w rozkroku - z jedną nogą w Oceanie Atlantyckim, a drugą w Bałtyku.

Czy jest lepsza piosenka o pierwszych dniach młodych żaków w nowym, obcym mieście? Jak napisał jeden z internautów:// ta piosenka idealnie odzwierciedla sytuację kilku tysięcy polskich par, które zostały rozdzielone odległością idąc na studia//.

W „Arktyce” z kolei trudno nie dosłuchać się Janerki zpsychodelicznych czasów jego "Piosenek", ale młodsze pokolenia znajdą zapewne pokrewieństwa choćby z The Kooks. Przepowiadanie przez powtarzanie” to znów silnikiodpalone na full - a za kierownicą tym razem sam WojciechWaglewski! Świetny kawałek osadzony na mocnym rytmicznym fundamencie, z gitarowymi piruetami i skandowanym refrenem to potencjalnie jeden z hitów tej jesieni. Nic dziwnego, że chłopacy są niezwykle zadowoleni z efektów pracy w studiu i z przekonaniem mówią "To nasz najlepszy materiał!". Nie bez znaczenia jest oskonałe brzmienie albumu - jego realizacją zajął się Szymon Swoboda z pomocą zespołu, zaś miksów podjął się Ben Findlay, współpracownik m.in. Petera Gabriela, Stinga, Massive Attack czy Primal Scream. Kumka Olik to zespół, który dorasta na naszych oczach. Od pełnychentuzjazmu, zdolnych dzieciaków do iskrzącego pomysłami, witalną energią, znakomicie zgranego rasowego rockowego składu. "Nowy Koniec Świata" to dla nichznakomity nowy początek i wielka szansa na uznanie, na które bez wątpienia zasłużyli.

Informacja przesłana
Komentarze
Zaloguj się lub zarejestruj
marcia7
marcia7 05.10.2011 o godz. 13:35

Podobne artykuły