Szukaj
Najnowsze artykuły
Band of Horses – “Infinite Arms”
Trzecia płyta amerykańskiego zespołu Band of Horses. Dobre kompozycje z pogranicza indie rocka, popu i country bluesa. Nie porywają, ale jako całość tworzą miłą dla ucha balladową mieszankę. Dobra marka obroni się sama i mimo różnych recenzji, album został przyjęty pozytywnie przez słuchaczy, którzy jednak wciąż oczekują więcej.
Multiinstrumentaliści z BOH po raz kolejny pokazali klasę na rynku rocka alternatywnego (niektórzy mają wątpliwości czy to jeszcze rock). Choć płyta nie zawiera hitów to większość utworów wzrusza, wywołuje wspomnienia, emocje. Intymność i sentymentalizm wylewa się z każdej strony, mimo, że dwa zapowiadające utwory były mocniejsze. .
Warto było czekać na ich kolejną płytę, choć nie można powiedzieć, że jest lepsza od poprzednich. Każdy znajdzie na niej coś dla siebie, bo śpiewają (piękne wokale) i o młodości i o niespełnionej miłości. Niektórych mogą wpędzić w stany melancholijne, innych zaś nakręcić bardziej na życie radością. Utwory przypominać mogą o utraconych na zawsze marzeniach. Dają jednak nadzieje na budowanie lepszej przyszłości.
Producent zadbał o to by płyta dotarła do szerszego grona słuchaczy. Chłopaki pochodzący z Seattle niedługo ruszają w trasę koncertową po USA. Polecam wszystkim, którzy lubią indie rock. Jest klimat. Ciekawie również wyglądają zdjęcia, na których umieszczono teksty piosenek. Wciąż tylko "boli", że dobra amerykańska muzyka ma u nas amerykańską cenę.
Polecam:
Tytuł: Infinite Arms
Artysta: Band of Horses
Kraj/Rok: USA 2010
Dystrybutor: Sony Music
Zaloguj się lub zarejestruj