Leonardo Sciascia, „Kontekst”
Alicja Ciura - „Kontekst” to utwór, któremu w przyszłym roku stuknie czterdziestka. Jego wydźwięk jest wciąż jednak bardzo aktualny.„Kontekst” ukazuje się w nowej serii W.A.B.-u – „Nowy kanon”. Warto się jej bliżej przyjrzeć, ponieważ – jak czytamy na stronie interne...
„Kontekst” to utwór, któremu w przyszłym roku stuknie czterdziestka. Jego wydźwięk jest wciąż jednak bardzo aktualny.
„Kontekst” ukazuje się w nowej serii W.A.B.-u – „Nowy kanon”. Warto się jej bliżej przyjrzeć, ponieważ – jak czytamy na stronie internetowej wydawnictwa – mają się w niej ukazywać dzieła mało znane w Polsce, a cenione na świecie. Każdy tom ma być też poprzedzony wstępem polskiego lub zagranicznego eksperta, przybliżającym postać autora czy znaczenie prezentowanego dzieła. Przedmowę do „Kontekstu” napisał Włodek Goldkorn, publicysta włoskiego tygodnika „L'Espresso”.
Dzieło Sciascii można połknąć w jeden wieczór – liczy sobie bowiem niewiele ponad sto stron. Fabuła wydaje się prosta – ktoś w iście ekspresowym tempie morduje prokuratorów i sędziów. Kolejnym śmierciom usiłuje zapobiec dociekliwy inspektor Rogas. Jego podejrzenia kierują się ku ofierze pomyłki sądowniczej, Cresowi, mimo że zwierzchnicy Rogasa sugerują, że za morderstwami stoją raczej radykalne ugrupowania rewolucyjne. Szybko okazuje się, że sprawa ma dużo poważniejsze znaczenie – wplątani są w nią zarówno politycy, jak i bezpośredni szefowie Rogasa.
W „Kontekście” zaskakuje wszystko – od nietypowego zakończenia, poprzez specyficzną narrację (bardzo mało tu dialogów – przeważają opisy lub długie monologi), aż do erudycyjnych dyskusji moralno-etycznych. Prowadzący samotne śledztwo Rogas wydaje się inteligentniejszy od wszystkich otaczających go ludzi, powoli wczuwając się w psychikę poszukiwanego Cresa. Być może właśnie dlatego przyjdzie mu zapłacić wysoką cenę za swoją dociekliwość.
Akcja toczy się w nieokreślonym państwie, w którym jednak przeciwnicy Sciascii widzieli zdecydowanie krytyczny obraz Włoch i Sycylii. To właśnie niejednoznaczność polityczna, dyskurs etyczny między bohaterami „Kontekstu” sprawia, że jest to utwór tak aktualny i dzisiaj.
Mimo że książka nosi podtytuł „Parodia”, niewiele tu zabawnych scen. Sam autor w nocie końcowej pisze:
„(…) zacząłem pisać dla zabawy, ale gdy kończyłem, nie widziałem już w niej nic zabawnego”.
Jeśli więc spodziewacie się humorystycznego kryminału, mocno się rozczarujecie. Dostaniecie bowiem rozpolitykowaną, wielowarstwową opowieść o poszukiwaniu prawdy. Czy jednak ją znajdziecie? Sciascia nie daje oczywistych odpowiedzi. I to także zapewne decyduje o sile jego utworu.
Zaloguj się lub zarejestruj