Maria Nurowska "Nakarmić ...
1 dni temuKsiążkaKasia, absolwentka SGGW, przyjeżdża w Bieszczady, by zebrać materiał do pr... [dalej]
Przeczytano 55 razy | 0 Komentarze"Grobowa cisza" - recenzj...
2 dni temuKsiążkaBędąc na słonecznych wakacjach, postanowiłem przeczytać kolejną książkę wy... [dalej]
Przeczytano 70 razy | 0 KomentarzeTadeusz Cegielski "Morder...
4 dni temuKsiążkaKONKURSTytułowa aleja Róż - ulubione miejsce zamieszkania wysokich rangą urzędnik... [dalej]
Przeczytano 501 razy | 0 Komentarze
Gianrico Carofiglio "Ponad wszelką wątpliwość" już w księgarniach
6 miesięcy temuKsiążka
Ponad wszelką wątpliwość to ostatnia część doskonale przyjętej w Polsce kryminalnej trylogii Gianrica Carofiglia, prokuratora z południowych Włoch, który czas wolny od walki z mafią wypełnia pisaniem książek. Bohaterem cyklu jest Guido Guerrieri, adwokat z miasta Bari, człowiek niepozbawiony problemów, zdeklarowany samotnik, wojownik prawdy. Ponad wszelką wątpliwość to oryginalny kryminał, w którym pojawią się także wątki społeczne oraz historia miłosna. Centralnym elementem intrygi nie jest tym razem krwawa zagadka ani poszukiwanie złoczyńcy - fabuła powieści koncentruje się na... procedurze prawnej.
„(...)Wiem, że to brzmi absurdalnie, ale narkotyki nie były moje. Przysięgam, że nie były moje. Dokładnie. Brzmiało absurdalnie. Jedna z tych absurdalnych historii, które czasami słyszy się w sądach, na komisariatach, w więzieniach. Najbardziej oklepaną historię opowiadają ci, którzy zostali przyłapani na posiadaniu naoliwionego, działającego i naładowanego pistoletu. Wszyscy twierdzą, że właśnie go przypadkiem znaleźli, zazwyczaj pod krzakiem albo pod drzewem, albo w pojemniku na śmieci. Wszyscy twierdzą, że nigdy wcześniej nie mieli go w ręku i że właśnie zamierzali go zanieść na posterunek karabinierów albo policji. Właśnie w tym celu trzymali ten naładowany pistolet za paskiem, kręcąc się, powiedzmy, w okolicach jubilera albo domu rywala w nielegalnych interesach.
Chciałem mu powiedzieć, że nic mnie to nie obchodzi, czy przewoził czterdzieści kilogramów narkotyków z Czarnogóry do Włoch i że nic mnie nie obchodzi, czy już kiedyś to robił i ile razy. I że może mi w takim razie spokojnie wyznać prawdę, co zresztą wszystko ułatwi. Jestem adwokatem kryminalnym i do mnie należy obrona takich jak on. I w ogóle nie obchodzi mnie ocenianie klientów.”
Fragment