Wywiad z Tadeuszem Bradec...
1 dni temuTeatrRozmowa z Tadeuszem Bradeckim, dyrektorem artystycznym Teatru Śląskiego im... [dalej]
Przeczytano 51 razy | 0 KomentarzeWakacyjny nalot na LOT - ...
3 dni temuTeatrFestiwalStarsze małżeństwo pyta, na co czekają te tłumy ludzi zgromadzone na Placu ... [dalej]
Przeczytano 75 razy | 0 KomentarzeJak Gałkiewicz Kitowicza ...
6 dni temuTeatrWybierając się na spektakl „O północy przybyłem do Widawy, czyli opis obycz... [dalej]
Przeczytano 73 razy | 0 Komentarze
Comédie Française od podszewki
6 miesięcy temuTeatr
Comédie Française zazwyczaj postrzegana jest w Polsce jako relikt zmurszałej konserwy. Nawet niedługa wizyta w paryskim teatrze wskazuje, że niewiele mający wspólnego z prawdą przesąd. Narodowy teatr Francji ostatnio pokazywał się w Polsce z niezbyt dobrej strony. Ci wszyscy, którzy pamiętali występy Komedii ze znakomitymi „Szelmostwami Skapena” Jean Louisa Benoita albo z „Don Juanem” Jacquesa Lassalle, w którym wspaniałą tytułową rolę zagrał Andrzej Seweryn, podczas ostatnich wizyt przecierali oczy ze zdumienia.
Najpierw zobaczyliśmy wieczór złożony z dwóch jednoaktówek. Pierwsza – „La Festa” Scimone w reżyserii Bułgara Galina Stoeva – zdawała się nieświadomą,a nieudolną kopią dramatów Marka Koterskiego z „Domem wariatów” na czele. „Pocieszne wykwintnisie” w inscenizacji Dana Jemmeta dla odmiany stawiały tylko i wyłącznie na ukazanie sztuki Moliera jako niemal cyrkowej farsy. Techniczna sprawność wykonawców niewiele tym razem wynagradzała.
W ubiegłym roku natomiast Comedie Francaise podczas warszawskich Spotkań Teatrów Narodowych zaprezentowała „Podział południa”. Słusznie zapomniany dramat Paula Claudela reżyser Yves Beaunesne wtłoczył w ramy teatru rapsodycznego z poprzedniej co najmniej epoki.
W głównej roli zobaczyliśmy znaną z „Kochanka Lady Chaterley” Marinę Hands. Tam była przejmująca, tutaj bezradna wobec szeleszczących papierem recytacji Claudela. Zagorzali przeciwnicy Comedie Francaise, ci co od lat wieszczyli jej kres, dostali idealny argument na potwierdzenie swoich słów.
Jednak Komedia Francuska to teatralny kombinat. Spektakle odbywają się na trzech scenach. W mogącej pomieścić niemal 900 widzów Salle Richelieu gra się spektakle z założenia klasyczne i najbardziej prestiżowe produkcje. Theatre Du Vieux Colombier (300 miejsc), odległy od głównej siedziby, przeznaczony jest do widowisk kameralnych i awangardowych. Studio-Theatre (136 miejsc), jak sama nazwa wskazuje, służy działaniom warsztatowym i studyjnym. W bieżącym sezonie – dla przykładu – w repertaurze Salle Richelieu znalazło się 13 tytułów.
Czytaj dalej na Dziennik.pl
Jacek Wakar