• Zarejestruj się
  • Rejestracja Reklamodawcy
  • Logowanie
Szukaj
Najnowsze artykuły
23. Listopad 2009, 17:06 Muzyka CD / Winyl

Chaotyczny i brzydki kuzyn Linkin Park

Łukasz Cygan - Debiutancka płyta "Out of Ashes" założonego przez Chestera Benningtona zespołu Dead By Stereo jest słaba i niepoukładana. Fani czekali zbyt długo na ten krążek, by mogli zaakceptować bubel jaki dostali. Zawsze uważałem Chestera Benningtona za muzycznego wizjonera –...

Chaotyczny i brzydki kuzyn Linkin Park

Debiutancka płyta "Out of Ashes" założonego przez Chestera Benningtona zespołu Dead By Stereo jest słaba i niepoukładana. Fani czekali zbyt długo na ten krążek, by mogli zaakceptować bubel jaki dostali.

Zawsze uważałem Chestera Benningtona za muzycznego wizjonera – kiedy w 2000r. ukazała się „Hybrid Theory” wiadome było od razu, że zespół wraz ze swoim liderem idealnie wpasowali się w niszę muzyczną, która aż prosiła się o zespół taki jak Linkin Park. Kontynuując pasmo sukcesów wypuścili niespełna trzy lata później równie dobrą, co oryginalną „Meteorę”. I znów Bennington zmieniając lekko styl gry zespołu podbił miliony serc słuchaczy, którzy oczekiwali czegoś nowego. Oczywiście pomijam tu wpadkę, jaką było wydanie beznadziejnej „Minutes to Midnight” w myśl zasady „zdarza się nawet najlepszym”. Niestety długo wyczekiwany przez fanów projekt „Dead by Stereo” to próba połączenia na jednym albumie wielu stylów muzycznych. Próba to błędna, bo zamiast pewnego zapisu muzycznej tożsamości Benningtona i spółki dostajemy płytę, która w najlepszym wypadku mogłaby się kwalifikować jako pierwsze nagrania z prób podczas których zespół kształtuje swój własny styl.

- Podczas nagrywania „Minutes to Midnight” wpadłem na pomysł paru piosenek, które brzmiały naprawdę dobrze, ale nie pasowały stylistycznie do muzyki Linkin Park. Były bardziej mroczne i nastrojowe niż wszystko, co wymyślałem dla mojej oryginalnej kapeli. Zdecydowałem, że będzie lepiej gdy stworze z nich osobny projekt zamiast konwertować je w stylistykę Linkin Park. – mówi założyciel DbS, Chester Bennington.

Przyznaje on również, że “Out of Ashes” to próba rozrachunku z jego rozwodem i problemami z piciem. Tylko ze właściwie cała kariera Benningtona opiera się na zawodzeniu. I o ile w kawałkach LP ten lament został otoczony doskonałą warstwą muzyczną, to w przypadku jego solowego projektu po prostu razi.

Album otwiera jedna z najmocniejszych piosenek na płycie z wyraźnie zaznaczoną linią gitarową i niestety bardzo kiepskim tekstem- „Fire”. Świetnie brzmi za to druga na krążku „Crawl Back In” – Bennington zdziera gardło, Elias Andra na perkusji daje z siebie wszystko i nie przeszkadza nawet warstwa liryczna. A potem jest już niestety coraz gorzej. Gładki, syntezatorowy dźwięk gitar, brzdękający w tle akustyk oraz wyjęte rodem z hip-hopowych kompozycji sample sprawiają, że trudno określić w jakim stylu cała płyta jest nagrana.

Kiedy tylko lider Linkin Park poinformował fanów o założeniu Dead by Stereo, od razu wiadomo było że nie można w jakikolwiek sposób oczekiwać muzyki podobnej do tej z „Meteory”. Nikt jednak nie przypuszczał, że zespół złożony z członków grającej industrial grupy „Orgy” oraz największej gwiazdy nu-metalu nie będzie potrafił określić się w swojej muzyce. Plątanina pomiędzy Pink Floydowskim „Give Me Your Name”, a pachnącym The Killers „Let Down” to rozrywka tylko dla zagorzałych fanów Linkin Park. Nie polecam.

Oficjalna strona Dead By Sunrise

Setlista:
1. Fire
2. Crawl Back In
3. Too Late
4. Inside of Me
5. Let Down
6. Give Me Your Name
7. My Suffering
8. Condemned
9. Into You
10. End of the World
11. Walking in Circles
12. In the Darkness
13. Morning After

Komentarze
Zaloguj się lub zarejestruj