• Zarejestruj się
  • Rejestracja Reklamodawcy
  • Logowanie
Szukaj
Najnowsze artykuły
20. Październik 2009, 09:38 Film

Film – „Granice miłości” – recenzja

Michał Klima -

Film – „Granice miłości” – recenzja

Po ponad roku od światowej premiery na ekranach polskich kin pojawia się bardzo zgrabna produkcja. "Granice miłości" w reżyserii Guillermo Arriagi. Film opowiada dobrą historię romansu, silnie mieszanego z elementami dramatu. Cały ten misz-masz jest grą pomiędzy realną historią, w której główną rolę odgrywa Charlize Theron, a retrospekcją, gdzie aktorski prym wiedzie Kim Basinger. Jak to w efekcie wygląda w porównaniu z klasycznymi melodramatami? Guillermo Arriaga w sprytny sposób stworzył dobrze zapowiadający się film, który nie jest w pełni melodramatem, a połączeniem miłosnego mezaliansu z dramatycznymi wątkami. Film wchodzi do wybranych kin w Polsce już 23 października, więcej szczegółów tutaj.



Trudnością, jaką niesie za sobą fabuła, jest wielopłaszczyznowa akcja, która czasami zbyt mocno zwodzi widza. Rzeczą oczywistą jest, że w końcowej fazie wszystko jest jasne i klarowne. Zamierzenie reżysera by połączyć historie dwóch romansów: dwojga młodych ludzi i ich rodziców, jako silnie przeplatające się historie w filmie, w efekcie sprawia, że odbiorca miejscami gubi się w fabule. Mimo wszystko dramatyzm i tragizm fabuły poszczególnych wydarzeń, jest na tyle przejmujący, że film dobrze się ogląda, nawet z podziałem na wiele etapów, które w różnych miejscach się ze sobą wiążą.

Na korzyść produkcji przemawiają świetnie obsadzone role główne. Kim Basinger, dobrze kojarzona z takich filmów jak 9 i 1/2 tygodnia, Batman czy familijnego Moja macocha jest kosmitką, w "Granicach miłości" wcieliła się w postać Giny, zakochanej i zagubionej kobiety. Przy pełnym profesjonalizmie aktorskim Basinger, kreowana przez nią postać, jest naprawdę przejmująca. Kolejnym, silnym atutem filmu jest niewątpliwie Charlize Theron, która dobrze identyfikuje się ze swoją rolą. Nie trzeba być znawcą kina by w kreowanej przez nią postaci doszukać się podobieństw do wcześniejszych ról Theron, takich jak bohaterka "Sen na jawie" Billa Mahera czy nawet miejscami do Aileen Wuornos z "Monster" Patty Jankins. W Granicach miłości postać grana przez Theron, jest intensywnie zagubioną kobietą, której życie jest wypadkową tragedii związanej z dzieciństwem i niespełnionej miłości. Dramatyzm jej postaci sprawia, że film miejscami ma wymiar tragiczny, aczkolwiek wciąż dobrze utrzymuje się w konwencji dobrego amerykańskiego kina.
Wybierając się przed wielki ekran na granice miłości nie powinniśmy się czuć zawiedzeni po projekcji. Dobrze wyreżyserowana produkcja Ariagii sprawia, że film nie tyle się ogląda, ile przeżywa. Sprytnie przedstawiona i aktorsko zagrana historia sprawia, że obraz, chociaż problemowo daleki od nas samych, mimo to w jakiś sposób dotyka samego widza, wygodnie zajadającego popcorn w kinie. Nie wiadomo tylko czy z powodu przejęcia dramatyczną stroną fabuły czy tęsknotą do miłosnej historii, której chcielibyśmy doświadczyć w poza kinowym świecie.

Michał Klima

Tytuł: Granice Miłości

Reżyser: Guillermo Arriaga

Kraj/Rok: Argentyna, USA 2009

Dystrybutor: Best Film

Komentarze
Zaloguj się lub zarejestruj