Adrian Tomine "Niedoskona...
4 dni temuKomiks„Niedoskonałości” Adriana Tomine to znakomity komiks obyczajowy, przywołuj... [dalej]
Przeczytano 96 razy | 0 KomentarzeDany, Jean Van Hamme "His...
9 dni temuKomiks„Historia bez bohatera” to przede wszystkim możliwość zapoznania się z wcz... [dalej]
Przeczytano 61 razy | 0 KomentarzeJanuary Misiak "Siedem ty...
12 dni temuKomiks„Dzień dobry. Chciałbym zamienić arogancką siłę młodości na lęk przed jutr... [dalej]
Przeczytano 92 razy | 0 Komentarze
Komiks "B.B.P.O. 1946" - recenzja
1 lat temuKomiks
Komiks "B.B.P.O. 1946" jest kolejnym, w którym możemy śledzić losy opiekuna Hellboya, profesora Trevora Butterholma. Poprzednie dwa komiksy "Nawiedzona Ziemia" i "Dusza Wenecji i inne opowieści" podobnie jak ten opowiadały o tym, co działo się z profesorem zanim jego wyjątkowy podopieczny stał się "dorosły". Po Mignoli zawsze spodziewam się najwyższej formy, dlatego staram się podchodzić do jego komiksów z uwagą. Scenariusz tej historii współtworzył Joshua Dysart, a za rysunki odpowiada dodatkowo Paul Azaceta. "B.B.P.O. 1946" to trzy słowa: naziści, wampiry i Warwara.
O ile dwa pierwsze słowa są znane, o tyle Warwara niekoniecznie. Ale już śpieszę z wyjaśnieniami. Warwara jest jedną z postaci, która pojawia się w komiksie, dokładniej jest sowieckim badaczem zjawisk paranormalnych. Dlaczego jest tak ważna? Aby nie zdradzać kluczowych elementów fabuły napiszę tylko tyle, że słowo paranormalne opisuje ją w równym stopniu jak Hellboya, którego niestety w komiksie nie uświadczymy (no dobra, dwa razy się pojawia, ale to bez znaczenia).

Mimo braku czerwonego demona, przygoda profesora Butterholma "klei" się od samego początku. Tajny projekt nazistów z wampirami w roli głównej i Berlin pod okupacją wojsk alianckich stanowią naprawdę ciekawą podstawę dla całej historii. Profesor, który zostawił swojego podopiecznego w USA, dostał za zadanie zdobyć wszelkie możliwe informacje na temat badań prowadzonych przez III Rzeszę nad okultyzmem, na punkcie którego Hitler miał obsesję.

Owo śledztwo powoduje, że alianci zostają zmuszeni do współpracy z Sowietami, na których czele stoi Warwara. Z pozoru trudna współpraca przeradza się w walkę o przetrwanie w obliczu zagrożenia ze strony wampirów stworzonych na polecenie Hitlera.
Tyle o fabule, która może nie należy do szczytowych osiągnięć Mignoli, ale i tak potrafi przynieść masę zabawy, której przyznam szczerze dawno żaden komiks mi nie dostarczył. Mignola wraz z Azacetą stworzyli rysunki, które nie każdemu przypadną do gustu, ale na pewno potrafią wywołać niepokój u czytelnika, który choć na chwilę postanowi przenieść się w okres II wojny światowej.

Całość ciężko jednoznacznie ocenić, głównie ze względu na to, że nie miałem okazji czytać poprzednich części przygód samego profesora Butterholma. Gdyby spojrzeć przez pryzmat komiksów o Hellboyu, to "B.B.P.O. 1946" nie wybija się na ich tle. Jeśli jednak odłożymy opowieści o rogatym demonie na bok i potraktujemy historię o początkach biura, jako naprawdę ciekawy prolog do głównego nurtu opowieści Mignoli, to wcale tak źle nie jest.
Komiks jest spójny, choć do całości trochę nie pasuje finał. Finał, który trochę rozczarowuje i sprawia wrażenie dodanego trochę na siłę. Ale pomimo tej wady, komiks jest godny polecenia, choć najlepiej przy nim będą się bawić fani Mignoli.
Marcin Tomaszewski