Adrian Tomine "Niedoskona...
4 dni temuKomiks„Niedoskonałości” Adriana Tomine to znakomity komiks obyczajowy, przywołuj... [dalej]
Przeczytano 96 razy | 0 KomentarzeDany, Jean Van Hamme "His...
9 dni temuKomiks„Historia bez bohatera” to przede wszystkim możliwość zapoznania się z wcz... [dalej]
Przeczytano 61 razy | 0 KomentarzeJanuary Misiak "Siedem ty...
12 dni temuKomiks„Dzień dobry. Chciałbym zamienić arogancką siłę młodości na lęk przed jutr... [dalej]
Przeczytano 92 razy | 0 Komentarze
Philippe Francq i Jean Van Hamme "Largo Winch" - recenzja
1 lat temuKomiks
Historia "Largo Wincha", adoptowanego jako chłopca przez nieprzyzwoicie bogatego Neriona, stała się już podstawą serialu telewizyjnego, filmu pełnometrażowego i gry komputerowej. Stworzona przez Jeana Van Hamme (znanego z współpracy z Grzegorzem Rosińskim) postać, jest intrygująca. Wszak bohaterem komiksu "Largo Winch" jest mężczyzna, który w wieku 25 lat dziedziczy fortunę swojego przybranego ojca. Niby historia nie jest wielkim odkryciem, ale sposób jej podania przez panów Van Hamme'a i Francq'a zasługuje na uznanie.
"Largo Winch" jest komiksową adaptacją powieści stworzonej przez Jeana Van Hamme'a pod tym samym tytułem. Głównym bohaterem uczyniono niepokorną sierotę w osobie Largo Winczlava. Chłopiec w wieku 2 lat zostaje adoptowany przez Neriona Wincha, właściciela wielkiego koncernu "W.". Nerio ma wobec chłopca konkretne plany.

Ginąc w tajemniczych okolicznościach, pozostawia całą swoją fortunę właśnie młodemu Largo. Tym samym mężczyzna staje w samym środku wielkiej finansowej machiny i intryg zmierzających do pozbawienia go pieniędzy. Ciężko powiedzieć, co jest w opowieści Van Hamme'a i Francq'a najbardziej wciągające. Fakt, że młody, przystojny, ale kompletnie nie zainteresowany pieniędzmi mężczyzna, zostaje spadkobiercą. Czy może to, że posiadł wyjątkową umiejętność wychodzenia ze wszelkich kłopotów w jakie sam się wpakuje.
My name is Winch, Largo Winch
Powyższe zdanie jest wyświechtane i używane zdecydowanie za często. Jednak w pewien sposób oddaje ducha, który jest obecny w komiksie. Wincha z Bondem łączy kilka rzeczy. Po pierwsze jest przystojny. Po drugie, potrafi sobie poradzić w najtrudniejszej sytuacji. Wreszcie po trzecie, ma w sobie odrobinę ujmującego luzu, tak charakterystyczną dla bohatera stworzonego przez Iana Fleminga.

Jednak Largo nie jest supermanem. Jest sprytny, sprawny i często ryzykuje. Ale nie można od niego oczekiwać wyczynów godnych Bruce'a Wayne'a. Jest facetem, którym może być każdy, pod warunkiem, że ma na koncie kilka miliardów dolarów. W ten sposób Van Hamme i Francq oddają nam w ręce bohatera z krwi i kości. Nie jest rycerzem na białym rumaku. Nie jest też wzorem do naśladowania we wszystkim, co robi. Po prostu jest zwykłym gościem, który znalazł się w wyjątkowych okolicznościach przyrody. A to, że przy okazji coś wybucha, ktoś ginie, a sam Largo odnosi rany, zostaje zepchnięte na dalszy plan.
Akcja - rzecz święta
Powyższą maksymę wzięli sobie do serca twórcy komiksu i serwują nam naprawdę sporo atrakcji. Wszystko to sprawia, że każdy czytający przygody Largo Wincha nie powinien się nudzić. W końcu Van Hamme wie, jak stworzyć dobry scenariusz. Całość dopełniają rysunki Francqa, który jest dość specyficzny, choć oferuje sporo szczegółów.
Historia wciąga i serwuje niezłe zwroty akcji. Oczywiście, jak ktoś się uprze, to jest wstanie przewidzieć niektóre fragmenty scenariusza. Dlatego prawdą będzie jeśli napiszę, że Largo Winch nie jest komiksem idealnym. To naprawdę świetna rozrywka, operująca pewnymi utartymi schematami.
W tym wypadku posługiwanie się schematami nie jest grzechem, wręcz przeciwnie, jeśli autor jest inteligentny i ma talent, jest wstanie stworzyć z mozaiki klisz, naprawdę ciekawą historię.

Tak też jest w przypadku komiksu Van Hamme'a i Francqa. Niby już wszystko widzieliśmy, niby nic już nie może nas zaskoczyć, a i tak "Largo Winch" potrafi sprawić frajdę. Wprawdzie zawszę będę uważał, że Van Hamme jako scenarzysta w najlepszej formie był w czasach Thorgala, to i tak odwalił kawał naprawdę dobrej roboty.
Marcin Tomaszewski